.: ja to ja :. żona mojego męża i mamuń słodkiej pary rozrabiaków; często wychodzę z siebie i staję obok :-) a kiedy już stoję obok to dekupażuję, czytam, scrapuję... od czasu kiedy los zaśmiał mi się w nos, nacisk kładę na tę ostatnią pasję - życie jest takie ulotne i takie kruche... chcę zatrzymać ten czas, który jest mi jeszcze dany, chcę zarejestrować wszystkie ważne wydarzenia na później... to są takie moje chwile, które nazywam "święte godziny", szkoda tylko, że mam ich tak strasznie mało :-(
środa, 12 marca 2008
Prób ciąg dalszy...
...poradziłam sobie jakoś z całą oprawą blogową - nie było to aż takie trudne jak mi się na początku wydawało :) Pora teraz poćwiczyć wstawianie postów ze zdjęciem.
Taki sobie digitalek zrobiłam: wspomnieniowo-porównawczy :) są na nim moje dwa kochane urwisy
Scrapek śliczny:)
OdpowiedzUsuńOj, widzę że będzie się tu działo, będzie... Nieraz szczęki nam na klawiatury poopadają;)
hehehe Anitka ty moją szczęko podnoś a ja Twoja ;))))))
OdpowiedzUsuńscrapek jeden z moich ulubionych :)
Scrapek rewelacyjny i miło będzie tu zaglądać:)
OdpowiedzUsuńAleż miodziasty ten scrapeczek,uroczy !!!!
OdpowiedzUsuńO to chyba będzie jeden z moich ulubionych blogów ;)pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńMoniczko-to pierwszy blog na który bedę zagladała:) scrapek jest sliczny-bardzo lubie takie klimaty!!
OdpowiedzUsuń