...
już ponad rok minął od momentu wymiany cafeartowej edycji wędrujących albumów. Idzie strasznie opornie ale zabawa mimo wszystko jest świetna. Np, żeby wybrać odpowiednie zdjęcie do wędrownika Kasi, przesiedziałam przed komputerem chyba z godzinę oglądając wszystkie zgromadzone w nim zdjęcia :) Wybór był ciężki, bo chwil godnych oscrapowania jest wiele. Mój wybór padł w końcu na zdjęcie, które bardzo bardzo lubię. Wykorzystałam je już raz (dość dawno) do uwiecznienia chwil tyle, że digitalowo. Ale co tu będę dużo pisać - wędrownik KitiW nosi tytuł "Pamiętnik Chwili" a mój wpis w nim wygląda tak:

I żeby nie być gołosłowną na dokładkę digitalek z tym samym zdjęciem:
poniedziałek, 6 lipiec 2009
Łapiąc chwile u KitiW....
sobota, 20 czerwiec 2009
Digitalowy duecik...
...dawno nie robiłam scrapów komputerowych, bo i na te brakuje mi czasu :(
Zmobilizowałam się jednak i zrobiłam dwa - zdjęcia mojej komunistki robione w Łódzkim Ogrodzie Botanicznym.
CREDITS:
szew - Lindsay
papierowy tag-Traci Murphy Designs
niebieskie kwiaty - JPo
konwalia - Catrin
ramka - Petit Moineaux
wstążka marszczona - Bridget
maźnięcia - Cbombria
niebieska wstązka - EVERYDAYS LITTLE MOMENTS Design
sznureczek, białe kwiaty - z zestawu Spring by Mag 
Do powyższego użyłam gotowca by Choubinette - ale nie powiem, żeby mi to ułatwiło pracę - miałam mnóstwo wycinania i gumkowania :/
o 23:57 4 komentarze Linki do tego posta
SEGREGACJA: tfu :-) rczość digitalowa
niedziela, 7 czerwiec 2009
Zagnieździłam się na dobre...
...w wędrowniku Karoli :)
Nie można jednak trzymać w nieskończoność czegoś, co z samej nazwy ma wędrować :) Przyznam szczerze, że nie miałam wcale pomysłu na swój wpis :(
GNIAZDO (bo taka jest myśl przewodnia karolowego wędrowca) to oczywiście w moich skojarzeniach dom rodzinny. Po głowie zaczął się snuć refren pewnej piosenki "...dom malowany przy starym murze, dom malowany w niebieskie róże, ma kąty cztery i cztery ściany, dom malowany, zaczarowany dom..."
Uchwyciłam się tego refrenu z całych sił :) tak powstał poniższy wpis...





Karola zrobiła swój wędrownik na bazie z torebek, dzięki temu w albumie są kieszonki, które aż proszą się o schowanie w nich jakiegoś małego taga.
Słowa innej, pięknej piosenki znalazły miejsce w tym schowku
o 14:15 4 komentarze Linki do tego posta
SEGREGACJA: tfu :-) rczość scrapbookowa
poniedziałek, 4 maj 2009
Nadal komunijne klimaty...
...ale tym razem już nie zapraszam, a dziękuję - czyli kartka i prezent dla mojego chrześniaka :)
Robiona "za pięć dwunasta", w ekspresowym tempie, prawie na kolanie... nawet nie mogłam życzeń wydrukować, bo mi się tusz w drukarce skończył ( to się podobno nazywa złośliwość rzeczy martwych ha ha)
Środek podzielony na dwie części: jedna strona to życzenia, druga - kieszonka na pieniądze:
Powyższa karteluszka zapakowana została razem z prezentem w papier pakowy z powtórzonym motywem kwiatowym
Co prawda rączki mojego chrześniaka rozdarły opakowanie w trzy sekundy ale co tam...
P.S.
dla odmiany mój następny post będzie dotyczył komunii Lidki ha ha - trochę monotonii nie zaszkodzi
o 23:45 9 komentarze Linki do tego posta
SEGREGACJA: tfu :-) rczość scrapbookowa
wtorek, 14 kwiecień 2009
Zapraszania ciąg dalszy...
Nowości żadnych nie będzie, bo do tej pory grzebałam się z zaproszeniami komunijnymi - ech to moje tempo i wieczny brak czasu...Z tego braku czasu zawczasu zakupiłam bazę komunijną do albumu - powinnam zacząć się już zastanawiać nad ogólnym zarysem, bo inaczej mnie zima zastanie...
Ale wracając do zaproszeń...najważniejsze, że już wszystkie zostały wręczone. Nie różnią się wiele od poprzednich - może ciut więcej koronki jest dla urozmaicenia
Dwa zaproszenia zrobiłam inne. Wlasciwie nie inne tylko plaskie, musiały bowiem polecieć pocztą, a balam się umieszczać na nich wystające dodatki - glupio by bylo otrzymać rozwalone zaproszenie :).
Winogronka zostaly zrobione przy pomocy zwykłego dziurkacza.

Dodatkowo skusiłam się na karteczki wielkanocne (aż dwie ha ha) ale nawet fajnie się je robiło i tak sobie myślę, że na następne święta postaram się wszystkie zrobić wlasnoręcznie
o 19:47 4 komentarze Linki do tego posta
SEGREGACJA: tfu :-) rczość scrapbookowa
środa, 25 marzec 2009
Kolorosfera...
nie wiem dlaczego ciągle po głowie mi się kołacze "Karolosfera" :)
Tak czy siak, jakby tego nie nazwać wspaniała zabawa, którą co dwa tygodnie serwuje Karola na blogu S3F. Niby zabaw kolorystycznych jest w sieci wiele, ale wg mnie ta jest wyjątkowa, tak jak wyjątkowe są prace Karoliny i jej pomysły na zestawianie kolorów :)
Nie miałam czasu na zrobienie czegos w realu, a że zestaw zaproponowanych barw był kuszący zrobiłam digitalka, na którym gospodyni zabawy i ja gramy pierwsze skrzypce -zupełnie przypadkowo ubrane byłysmy w odpowiedniego koloru swetry :)
tak się przedstawia próbnik:
A tak moja zabawa z podanymi wyżej kolorami:
CREDITS:
wstążeczki,czerwony kwiatek by Majula
brązowy kwiatek by Petit Moineaux
guziki by Lisa Whitney
maźnięcie farbą (przekolorowane) by Carrie Bombria
reszta by Franziska Altmann
o 17:12 5 komentarze Linki do tego posta
SEGREGACJA: tfu :-) rczość digitalowa
piątek, 20 marzec 2009
Komunijne koty za płoty...
Sukienka zamówiona, fryzura przećwiczona, córka dni do Komunii odlicza, więc najwyższa pora, żeby wziąć się za zaproszenia (wszak byloby grzechem kupować gotowe).
Szło mi opornie i to nawet bardzo ... jakos takie nie moje klimaty te biele i kielichy...
Ale jak już udało mi się spłodzić pierwsze, to następne poszły lepiej :) tym bardziej, że na dzisiejszym uroczyskowym spotkaniu Kamilcia uraczyła mnie nagrzewnicą do embossingu :) - dzięki jeszcze raz kochana !!!
Zapewne to nic twórczego, ale jestem zadowolona z efektu, córcia też :)
A jutro czeka ją pierwsze wręczenie owych zaproszeń



o 00:02 9 komentarze Linki do tego posta
SEGREGACJA: tfu :-) rczość scrapbookowa
niedziela, 15 marzec 2009
Wiosenne klimaty....
zapanowały w łódzkim Uroczysku :)
Trzydziesci dwie prześliczne kartki wiosenne czekają do północy 20 marca 2009 na wasze głosy. Każda karteczka jest wyjątkowa i naprawdę trudno wybrać tą naj, naj...
My - czyli uroczyskowe czarownice - również zabawiłyśmy się w wywoływanie wiosny.
Ponieważ przez okres jesienny i zimowy zatęskniłam za żywymi kolorami moja karteczka ma barwy bardzo intensywne :)
ale zapewniam was, że daleko jej do tych wystawionych w konkursie :)
o 16:51 1 komentarze Linki do tego posta
SEGREGACJA: tfu :-) rczość scrapbookowa
poniedziałek, 23 luty 2009
Przeprosiłam się z decoupage...
...tak, tak, bo nawet nie pamiętam kiedy ostatnio bawiłam się farbami i lakierami. Mniejsza z tym :).
Szkatułka była zaczęta w tamtym roku i nie mogła się doczekać wykończenia.
Jest zrobiona dla mojej córci, która baaardzo wielką miłością darzy wszelkiego rodzaju elfy. Od razu umieściła w niej wszystkie swoje dziewczęce skarby :)
Z serii elfowej będzie jeszcze wielka skrzynia, służąca do przechowywania wszelkich pamiątek z okresu przedszkolnego - dyplomów, pierwszych rysunków itd... tylko kiedy ją zrobię przy moim żółwim tempie ??? oto jest pytanie haha
Kolory na zdjęciach przekłamane ale nic nie poradzę na brak słońca za oknem...
i kilka zbliżeń:
A teraz z innej beczki :)
Nasze uroczyskowe spotkania przekroczyły magiczną liczbę "3". To niesamowite, że od trzech lat tydzień w tydzień spotykamy się ze sobą, żeby się pośmiać, pogadać i tworzyć :)
Jak co roku na przełomie lutego i marca spotkamy się gdzieś w uroczej, klimatycznej herbaciarni, żeby w wyjątkowy sposób uczcić naszą rocznicę.... a tymczasem z okazji tego jubileuszu na naszym wspólnym blogu konkurs z nagrodami, do udziału w którym wszystkich serdecznie zapraszam :)
Więcej informacji po kliknięciu w poniższy banerek
o 09:30 8 komentarze Linki do tego posta
SEGREGACJA: tfu :-) rczość dekupażowa
piątek, 16 styczeń 2009
Po dłuuugiej przerwie...
molestowana przez moje "urocze" koleżanki, odkurzam pajęczyny blogowej tfu :-) rczości. Nawet nie wiem kiedy minęły te dwa miesiące, podczas których nie postawiłam złamanej literki na tej wirtualnej karcie. Czasu u mnie jak na lekarstwo - doba zdecydowanie powinna mieć więcej godzin !!! Ale dość o tym.
Chwalić się nie mam czym - bombek dekupażowych, zrobionych chyba ze dwa lata temu pokazywać nie będę, bo już po sezonie haha (właśnie nastrajam się na jutrzejsze rozbieranie choinki - strasznie tego nie lubię robić).
Pokażę za to mikołajkowe prezenty, które zrobiłam dla pewnej sympatycznej osóbki...
zakładka do książki ze zdjęciem córeczki
stojąca ramka ze zdjęciem (baaardzo wzorowana na pracy Kamilci - oczywiście za jej zgodą)
Ot i tyle :)
piątek, 14 listopad 2008
Na poprawę mojego humoru...
tak, tak...ten tydzień zaczął się bardzo niepomyślnie. Młodsze dziecię ma zapalenie oskrzeli, na skutek czego zaplanowana na przyszły czwartek operacja przepukliny została przesunięta na 1.XII.
W środę rano Lidkę "zaatakowała" jakaś straszna wysypka, która okazała się reakcją alergiczną, a jak to z alergiami bywa nie wiadomo co jest przyczyną - bawimy się teraz w detektywa.
Ale to jeszcze nie koniec. Właśnie wróciliśmy od lekarza, bo wysypka to za mało, dołączyło się do tego ostre zapalenie krtani, powodujące trudności w oddychaniu :( Tak to najczęściej bywa, że rodzeństwo choruje parami...
Humor mam więc adekwatny do sytuacji, portfel lżejszy o prawie 200 zł i kolejną porcję medykamentów do kolekcji...
Korzystając z tego, że jestem z chorowitkami w domu włączyłam komputer, co by nadrobić zaległości blogowe, a tu niespodzianka !!! Moja tfu:-)rczosć została wyróżniona w zabawie "Kreatywny blog"
Zabawa przywędrowała chyba z zagranicznych stron, ponieważ zasady wypisane są po angielsku :)
The rules:
1. The winner can put the logo on her blog.
2. Link the person you received your award from.
3. Nominate at least 7 other blogs.
4. Put links of those blogs on yours.
5. Leave a message on the blogs of the girls you've nominated.
Tak więc stosuję się do powyższego :).jpg)
To wyróżnienie zafundowała mi PSTRYCZKOWA PRZYJACIÓŁKA Gabcia - dziękuję Ci kochana, naprawdę poprawiłaś mi humor :) i choć zazwyczaj nie bawię się w takie łańcuszki, to dzis na odstresowanie przyłączam się do zabawy...
A wg mnie na miano "Kreatywnego bloga" zasłużyły:
1.Kamilcia
2.Ewa
3.KitiW
4.Filka
5.Ania
6.Bożenka
7.Bea
o 11:47 13 komentarze Linki do tego posta
SEGREGACJA: gadu-gadu
sobota, 8 listopad 2008
I pociechy szukam w wietrze nad jeziorem...
to słowa pięknej piosenki, która brzmiała w mojej głowie od chwili, kiedy wzięłam się za wędrujący album Ani z poddasza. Jej albumik ma spełniać rolę pocieszacza w trudnych chwilach. Niestety kiedy rozłożyłam swoje papiery, zastawiłam biurko wszystkimi dodatkami, czar piosenki prysł i zrobiłam wpis zupełnie inny od tego wcześniej zaplanowanego - choć wcale nie gorszy ;)
Kolorki pastelowe, więc od samego patrzenia na nie człowiekowi poprawia się humor :) Mam nadzieję, że wpis się Ani spodoba, bo niestety, zapracowana nie miała okazji go obejrzeć na ostatnim uroczyskowym spotkaniu.
Tak wygląda stronka pierwsza:
Tak druga:
I tradycyjnie kilka zbliżeń:

P.S.
Czy wy też macie dzisiaj takieeego lenia? Dopadło mnie chyba jakieś przesilenie jesienne :( najchętniej zapadłabym w sen zimowy...
o 19:44 7 komentarze Linki do tego posta
SEGREGACJA: tfu :-) rczość scrapbookowa
sobota, 1 listopad 2008
Wszyscy Święci balują w niebie...
o 16:04 5 komentarze Linki do tego posta
SEGREGACJA: tfu :-) rczość digitalowa
niedziela, 26 październik 2008
Przyszła jesień tak cicho jak mgła...
W tym miesiącu na Forum Scrappassion w dziale wyzwanie z zestawem pojawił się piękny, kuszący ilością elementów zestaw jesienny On The Autumn Meadow. Gdy go tylko zobaczyłam, wiedziałam, że muszę coś scrapnąć na to wyzwanie. Niestety ta pokaźna ilość (15 papierów, 80 dodatków, 7 aranżacji) troszkę mnie przerosła. Nie mogłam się zdecydować, które wybrać, a ponieważ w ogóle minimalizm nie jest moją mocną stroną wcisnęłam w tego scrapa co tylko się dało :). Efekt końcowy jak dla mnie zadowalający, a jak wypadnie w ankiecie dowiem się na początku przyszłego miesiąca :)
A skoro dzisiejszy post jest taki jesienny to wklejam jeszcze jeden, ale robiony w zeszłym roku scrap (nawet zdjęcia są z tego samego spaceru). Na nim słowa z wiersza Justyny Święcickiej
o 20:17 4 komentarze Linki do tego posta
SEGREGACJA: tfu :-) rczość digitalowa
poniedziałek, 20 październik 2008
Pamiętajcie o ogrodach...
Ze słowami piosenki Jonasza Kofty chyba każdy miał okazję się zetknąć. W wędrowniku Ewy, refren posłużył za myśl przewodnią.
Przyznam, że nie miałam pomysłu na ugryzienie tego albumu, dlatego też najpierw pokusiłam się o interpretację (a może nadinterpretację) całego tekstu. Ponieważ w świecie XX wieku żyje się nam wszystkim coraz trudniej, spokój i szczęście możemy odnaleźć tylko w kontakcie z naturą. W gorączce dnia powszedniego - żarze epoki, nie znajdziemy wytchnienia i odpoczynku. W betonowych murach miasta zapominamy o uczuciach, sentymentach i liryce. Ale wystarczy odrobina chęci, aby każdy z nas mógł stać się poetą. Trzeba tylko uciec, choć na chwilę od zgiełku.
I właśnie wtedy uświadomiłam sobie, że tylko w jeden sposób mogę zrobić swój wpis. Mam takie szczęście, że od ponad 20 lat, udaje mi się raz do roku zorganizować ucieczkę od uprzemysłowionego świata. Taką odskocznią są obozy harcerskie, które doskonale nadają się do harmonijnego współżycia z przyrodą. I mimo tego, że już nie mam nastu lat nie zamieniłabym tej formy wypoczynku na żadną inną !!! Z harcerstwa wyrosłam, harcerstwo mnie ukształtowało i wrosło we mnie, zapuściło swe korzenie głęboko w moją rodzinę - co widać na zdjęciu, na którym 2,5 letnia Lidka ma specjalnie uszyty harcerski mundurek. Mój wpis po prostu nie mógł wyglądać inaczej :)
środek po otworzeniu "koperty"
wygląd kopertek od środka
całość po otworzeniu
kilka zbliżeń

o 22:54 4 komentarze Linki do tego posta
SEGREGACJA: tfu :-) rczość scrapbookowa



