.: ja to ja :. żona mojego męża i mamuń słodkiej pary rozrabiaków; często wychodzę z siebie i staję obok :-) a kiedy już stoję obok to dekupażuję, czytam, scrapuję... od czasu kiedy los zaśmiał mi się w nos, nacisk kładę na tę ostatnią pasję - życie jest takie ulotne i takie kruche... chcę zatrzymać ten czas, który jest mi jeszcze dany, chcę zarejestrować wszystkie ważne wydarzenia na później... to są takie moje chwile, które nazywam "święte godziny", szkoda tylko, że mam ich tak strasznie mało :-(
piątek, 10 września 2010
Chwilo trwaj...
...taki tytuł znalazł się na okładce mojego osobistego albumu. Grubas ma ponad 120 stron, wymiar 20cm x 20cm i bardzo się cieszę, że w końcu udało mi się go skończyć. Na kartach albumu znalazły miejsce wszystkie scrapy digitalowe (15cm x 15cm), zrobione przez ostatnie 3 lata. Do tej pory walały się gdzieś po różnych pudełkach, a teraz poukładane chronologicznie będą cieszyć moje oczy. Ich wartość jest bezcenna, ponieważ uwieczniłam na nich wszystkie najważniejsze wydarzenia z naszego życia.
w całej okazałości:
okładki od strony zewnętrznej:
okładki od strony wewnętrznej:
przód okładki:
środek okładki:
Tytuł dla tego albumu zaczerpnęłam z poniższej,pięknej piosenki w wykonaniu Elżbiety Adamiak i Adama Nowaka (podczas mojej dłubaniny korzystam z takiego dobrodziejstwa jakim jest GaduRadio i moja ukochana stacja Kraina Łagodności-przy innej muzyce nie potrafię się zrelaksować)
Zaszalalas:) bardzo gruby:) a jak jeszcze wkleisz tam scrapy to ojej:)
OdpowiedzUsuńPieknie:)
one są już tam wklejone :)
OdpowiedzUsuńMoniś!!POSZALAŁAŚ!!! ale ich natrzaskałaś!!! Ja cięgle sobie wydruk swoich obiecuje i.....obiecuję i ... więc tym bardziej przedsięwzięcie podziwiam!!
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie do zabawy w TO LUBIĘ
Wow Monia super!
OdpowiedzUsuńJa moje też wywołuję, ale jakoś tak pomieszane ze zwykłymi zdjęciami w albumie leżą.
Moniczko -chyb sie wprosze i poogladam osobiście :) tym bardziej że mam coś dla Ciebie!!! buziaki Ewa
OdpowiedzUsuń