Dziecię bardzo zadowolone, wycałowało mnie w oba policzki - matczyny trud został wynagrodzony ;-)
Teraz mam tylko nadzieję, że kolorowa okładka chociaż troszkę przyczyni się do tego, żeby częściej tych płyt słuchała...



Okładki od wewnątrz i kilka detali:

Zrobię na pewno jeszcze jeden taki CD-album, bo właściwie z każdego przedmiotu mamy płyty, dzięki którym można sobie utrwalać wiadomości - ech ta technika, kto by to kiedyś pomyślał, że na klasówkę z historii można się przygotować grając w grę komputerową...
Śliczny kolorowy albumik !!!
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem twojej warsztatowej pracy. Tak to szybko zleciało , że nie miałam czasu na obejrzenie innych prac :)
http://pampuchowo.blogspot.com/
Śliczny!! Baardzo pozytywny :D
OdpowiedzUsuń