przepiękna pora roku, wszystko się budzi do życia i człowiek ma więcej chęci do działania...
maj to też czas, który kojarzy się z I Komunią Świętą...
dwa lata już minęły od momentu kiedy moja córcia ubrana była w białą sukienkę - ten czas leci jak oszalały, nie zdążyłam jeszcze zrobić albumu z tego wydarzenia choć bazy ze Skrapińca zostały zakupione zaraz po Komunii...
Zrobiłam za to kolejny scrap digitalowy - poprzednie można sobie zobaczyć tu - wykorzystując do niego zdjęcie, które szalenie mi się podoba: Lidka w białej sukience biegnąca pustą, parkową alejką...
Scrap jest liftem pracy Jofii - zrobiony na wyzwanie z forum digiscrap.pl
CREDITS:
wszystkie elementy pochodzą z pięknego zestawu stworzonego przez Paprika & Thaliris
.: ja to ja :. żona mojego męża i mamuń słodkiej pary rozrabiaków; często wychodzę z siebie i staję obok :-) a kiedy już stoję obok to dekupażuję, czytam, scrapuję... od czasu kiedy los zaśmiał mi się w nos, nacisk kładę na tę ostatnią pasję - życie jest takie ulotne i takie kruche... chcę zatrzymać ten czas, który jest mi jeszcze dany, chcę zarejestrować wszystkie ważne wydarzenia na później... to są takie moje chwile, które nazywam "święte godziny", szkoda tylko, że mam ich tak strasznie mało :-(
poniedziałek, 2 maja 2011
sobota, 30 kwietnia 2011
Tomograf...
Trzęsłam swym tyłkiem jak galaretą, ale przecież nic to nie zmieni, że się człowiek boi...
na TK poszłam z wielką wiarą, że okaże się cud
i poniekąd tak się stało...
Wynik potwierdził zmianę ogniskową, większą co prawda od tej opisanej w USG...
...wg tego badania ma ona 27 x 20 mm
ale w opisie stoi bardzo ważne zdanie: jest to najprawdopodobniej naczyniak.
Pani doktor powiedziała, że będziemy na razie tę zmianę monitorować przy pomocy USG.
Badanie raz na trzy miesiące - jeśli nie będzie się powiększała to nie ma się czym martwić...
Jesooo, a jeszcze wczoraj umierałam ze strachu, chociaż przed wszystkimi udawałam, że jest ok.
No to obserwujemy :o)
I nie próbuj podnosić swej łepetyny gadzie !!!
piątek, 29 kwietnia 2011
malowanie jaj...
uwiecznione na digitalowym scrapie, z wykorzystaniem pięknego zestawu "Romantic Garden".
Ten scrap jest jednocześnie pierwszym jaki zrobiłam wg wytycznych z forum digiscrap.pl - wyzwanie kwietniowe - mój sposób na zestaw :)
Pogoda była wymarzona - już nie pamiętam kiedy było tak ładnie na Wielkanoc.
Korzystając ze słonka wygoniłam dzieci do ogródka, żeby tam robiły bałagan :)
Ten scrap jest jednocześnie pierwszym jaki zrobiłam wg wytycznych z forum digiscrap.pl - wyzwanie kwietniowe - mój sposób na zestaw :)
Pogoda była wymarzona - już nie pamiętam kiedy było tak ładnie na Wielkanoc.
Korzystając ze słonka wygoniłam dzieci do ogródka, żeby tam robiły bałagan :)
sobota, 23 kwietnia 2011
piątek, 15 kwietnia 2011
Pieprzone meta...
Wiecie co to są meta ???
nie ???
ja też bym wolała nie wiedzieć, ale ta choroba mnie strasznie wyedukowała jego mać...
i wiem, niestety wiem co mi dzisiaj Pan doktor napisał w opisie po zrobieniu USG wątroby...
zmiana ogniskowa 19 x 16 mm - meta ad hepar
...krótko mówiąc przerzuty do wątroby...
byłam dzielna, kiedy umarł mój tata
byłam dzielna, kiedy po półtora miesiąca od jego śmierci usłyszałam swoją diagnozę
byłam dzielna kiedy mój mały synek usłyszał gdzieś, że na raka się umiera
byłam dzielna tłumacząc mu, że ja się tak łatwo nie poddam
...
a dzisiaj pieprzę tę odwagę
dzisiaj się boję tak jak się jeszcze nie bałam
dzisiaj świat zawalił mi się pod nogami
i nie wiem czy mi starczy sił na kolejną walkę...
...
mam jedynie nadzieję, że tomografia, którą ma mi zlecić lekarka wykaże, że to jednak nie są przerzuty
bo przecież to może być zwykły naczyniak
może, ale nie musi...
Boże daj mi siłę !!!
środa, 6 kwietnia 2011
WordArt i kółka...
czyli digitalowe wyzwania na Scrapujących Polkach...
Przy pierwszym scrapie nie wysiliłam się zbytnio, używając pięknego, gotowego QP od Galiscrap. Czuję się jednak usprawiedliwiona, bo wyzwanie polegało na stworzeniu własnego WA i wkomponowaniu go w digi scrapa, z zastrzeżeniem aby napis był oryginalny i niepowtarzalny...
użyte czcionki:
*Kuba_Ręczny
*Maszyna Royal Dark
*Maszyna Royal Light
W drugim wyzwaniu prym wiodły koła - należało wykonać digi skrapa z użyciem przynajmniej jednego okrągłego kształtu, który miał być kluczowym elementem kompozycji, a nie tylko dodatkiem.
Mnie wena trochę poniosła, więc kół jest więcej, a w każdym buźka mojego syna :)
CREDITS:
tło - Retrodiva (rozjaśnione)
zębatki - Ronda's Scrap Book-N-
tekturka i plasterek pod datą - no name :(
czcionka - Techniczna Pomoc Round
Przy pierwszym scrapie nie wysiliłam się zbytnio, używając pięknego, gotowego QP od Galiscrap. Czuję się jednak usprawiedliwiona, bo wyzwanie polegało na stworzeniu własnego WA i wkomponowaniu go w digi scrapa, z zastrzeżeniem aby napis był oryginalny i niepowtarzalny...
użyte czcionki:
*Kuba_Ręczny
*Maszyna Royal Dark
*Maszyna Royal Light
W drugim wyzwaniu prym wiodły koła - należało wykonać digi skrapa z użyciem przynajmniej jednego okrągłego kształtu, który miał być kluczowym elementem kompozycji, a nie tylko dodatkiem.
Mnie wena trochę poniosła, więc kół jest więcej, a w każdym buźka mojego syna :)
CREDITS:
tło - Retrodiva (rozjaśnione)
zębatki - Ronda's Scrap Book-N-
tekturka i plasterek pod datą - no name :(
czcionka - Techniczna Pomoc Round
sobota, 26 marca 2011
odważyłam się pociąć...
nie siebie oczywiście, ale piękne papiery, które wyszły spod zdolnych rąk Karoli - mówię o świeżutkiej serii "Wiosenne Przebudzenie".
Będąc w zeszłym tygodniu na Scrapowisku nie mogłam oprzeć się pokusie i zakupiłam cały zestaw :)
Najbardziej w całej tej kolekcji zachwyca mnie fakt, że występują w nim polskie napisy (taki patriotyzm lokalny) - nie znoszę angielskich słów użytych w scrapach, niestety jest to nagminne i mnie się również zdarza, bo taki mamy rynek, same zagraniczne produkty; dobrze, że dzięki naszym rodzimym scraperkom powoli się to zmienia !!!
Ale dosyć mądrowania się :)
Scrap wykonany jest na bazie papieru Rayhera z wykorzystaniem zieleni i różowości wyciętych z "karolowych" papierów, na zdjęciu ośmioletnia Lidka w pierwszych dniach wakacji
Będąc w zeszłym tygodniu na Scrapowisku nie mogłam oprzeć się pokusie i zakupiłam cały zestaw :)
Najbardziej w całej tej kolekcji zachwyca mnie fakt, że występują w nim polskie napisy (taki patriotyzm lokalny) - nie znoszę angielskich słów użytych w scrapach, niestety jest to nagminne i mnie się również zdarza, bo taki mamy rynek, same zagraniczne produkty; dobrze, że dzięki naszym rodzimym scraperkom powoli się to zmienia !!!
Ale dosyć mądrowania się :)
Scrap wykonany jest na bazie papieru Rayhera z wykorzystaniem zieleni i różowości wyciętych z "karolowych" papierów, na zdjęciu ośmioletnia Lidka w pierwszych dniach wakacji
środa, 23 marca 2011
w kolorze pomarańczy...
Kolejne wyzwanie - oznaczone już numerem 95 !!! na Scrapujących Polkach dotyczy zabawy z mocnym kolorem. Cytując pomysłodawczynię: scrapy mają nam dodać tyle witamin, co i pomarańcze ! bo takie wyzwanie może nas ochronić przed przesileniem wiosennym :)
WYTYCZNE
-dominujący na layoucie pomarańcz w różnych odcieniach
-inne kolory dozwolone jako dodatki
-kilka chlapań farbą lub tuszami
Ciężko było, bo mam jakiś wewnętrzny opór przed taką ostrą kolorystyką - u innych owszem bardzo mi się podoba ale sama zazwyczaj nie mam dość odwagi, żeby się z takimi ostrymi kolorami zmierzyć. Poszło jednak całkiem dobrze, bo z efektu końcowego jestem nawet zadowolona:)
WYTYCZNE
-dominujący na layoucie pomarańcz w różnych odcieniach
-inne kolory dozwolone jako dodatki
-kilka chlapań farbą lub tuszami
Ciężko było, bo mam jakiś wewnętrzny opór przed taką ostrą kolorystyką - u innych owszem bardzo mi się podoba ale sama zazwyczaj nie mam dość odwagi, żeby się z takimi ostrymi kolorami zmierzyć. Poszło jednak całkiem dobrze, bo z efektu końcowego jestem nawet zadowolona:)
poniedziałek, 21 marca 2011
ale się działo...
miniona sobota należała do wielce udanych - nie pamiętam kiedy ostatnio tak świetnie spędziłam dzień. Scrapujące środowisko doskonale wie o jakim wydarzeniu mówię :)
Za sprawą moich "uroczyskowych" koleżanek odbyła się pierwsza tego typu impreza w Łodzi, i mam nadzieję, że nie ostatnia - SCRAPOWISKO powinno już na stałe wpisać się w kalendarz craftowych imprez.
Przez cały dzień trwało szaleństwo zakupów, scrapowych pogaduszek, konkursów i kursów.
Ja również nie omieszkałam wziąć udziału w tych ostatnich.
Kurs "Babski Grunge" prowadzony przez Finn był jedną z tych rzeczy, na którą czekałam z niecierpliwością. Praca z zębatkami, Glimmer Mistami i gesso okazała się nie taka straszna jak się tego obawiałam na początku. Co prawda scrap, który stworzyłam podczas tego kursu nie zachwyca mnie do końca ale złapałam bakcyla i następną rzeczą w jaką muszę zainwestować będą właśnie kolorowe mgiełki :)
Podczas trwania kursu odbyło się losowanie mini nagród.
Szczęśliwym trafem trafił w moje ręce komplet ufundowany przez Scrapiniec - literki, ażurowe jajeczka, same cudności :
Kolejny ciekawy kursik zaproponowała Molla, którą wirtualnie podglądam od dawna ale dopiero teraz dane mi było poznać osobiście.
Sztuka tworzenia papierowych kwiatów wcale nie jest taka prosta jakby się to mogło początkowo wydawać - niektóre kursantki zrezygnowały w połowie nie mogąc sobie poradzić ze składaniem płatków.
Mnie się udało dotrwać do końca, a to efekt:
Mnóstwo sklepów kusiło ze wszystkich stron kolorowymi produktami - oczywiście oprzeć się temu kuszeniu to sztuka; ograniczyłam się do minimum:
Muszę napisać jeszcze raz - było świetnie: kawa, ciasteczka, kreatywne dziewczyny, pogaduszki, śmiechy i wymiana doświadczeń.
Zapomniałam zabrać swojego aparatu, więc podkradłam zdjęcie od Beatki :)
Więcej zdjęć oczywiście tutaj
Czekam z niecierpliwością na kolejną tego typu imprezę
Za sprawą moich "uroczyskowych" koleżanek odbyła się pierwsza tego typu impreza w Łodzi, i mam nadzieję, że nie ostatnia - SCRAPOWISKO powinno już na stałe wpisać się w kalendarz craftowych imprez.
Przez cały dzień trwało szaleństwo zakupów, scrapowych pogaduszek, konkursów i kursów.
Ja również nie omieszkałam wziąć udziału w tych ostatnich.
Kurs "Babski Grunge" prowadzony przez Finn był jedną z tych rzeczy, na którą czekałam z niecierpliwością. Praca z zębatkami, Glimmer Mistami i gesso okazała się nie taka straszna jak się tego obawiałam na początku. Co prawda scrap, który stworzyłam podczas tego kursu nie zachwyca mnie do końca ale złapałam bakcyla i następną rzeczą w jaką muszę zainwestować będą właśnie kolorowe mgiełki :)
Podczas trwania kursu odbyło się losowanie mini nagród.
Szczęśliwym trafem trafił w moje ręce komplet ufundowany przez Scrapiniec - literki, ażurowe jajeczka, same cudności :
Kolejny ciekawy kursik zaproponowała Molla, którą wirtualnie podglądam od dawna ale dopiero teraz dane mi było poznać osobiście.
Sztuka tworzenia papierowych kwiatów wcale nie jest taka prosta jakby się to mogło początkowo wydawać - niektóre kursantki zrezygnowały w połowie nie mogąc sobie poradzić ze składaniem płatków.
Mnie się udało dotrwać do końca, a to efekt:
Mnóstwo sklepów kusiło ze wszystkich stron kolorowymi produktami - oczywiście oprzeć się temu kuszeniu to sztuka; ograniczyłam się do minimum:
Muszę napisać jeszcze raz - było świetnie: kawa, ciasteczka, kreatywne dziewczyny, pogaduszki, śmiechy i wymiana doświadczeń.
Zapomniałam zabrać swojego aparatu, więc podkradłam zdjęcie od Beatki :)
Więcej zdjęć oczywiście tutaj
Czekam z niecierpliwością na kolejną tego typu imprezę
wtorek, 15 marca 2011
English is fun...
taki napis widnieje na okładce albumiku, który zrobiłam dla mojej córci. Sterta płyt CD z angielskim dla dzieci, która do tej pory nie miała swojego miejsca i walała się bezładnie w czeluściach pokoju mojej latorośli została ujarzmiona.
Dziecię bardzo zadowolone, wycałowało mnie w oba policzki - matczyny trud został wynagrodzony ;-)
Teraz mam tylko nadzieję, że kolorowa okładka chociaż troszkę przyczyni się do tego, żeby częściej tych płyt słuchała...



Okładki od wewnątrz i kilka detali:

Zrobię na pewno jeszcze jeden taki CD-album, bo właściwie z każdego przedmiotu mamy płyty, dzięki którym można sobie utrwalać wiadomości - ech ta technika, kto by to kiedyś pomyślał, że na klasówkę z historii można się przygotować grając w grę komputerową...
Dziecię bardzo zadowolone, wycałowało mnie w oba policzki - matczyny trud został wynagrodzony ;-)
Teraz mam tylko nadzieję, że kolorowa okładka chociaż troszkę przyczyni się do tego, żeby częściej tych płyt słuchała...



Okładki od wewnątrz i kilka detali:

Zrobię na pewno jeszcze jeden taki CD-album, bo właściwie z każdego przedmiotu mamy płyty, dzięki którym można sobie utrwalać wiadomości - ech ta technika, kto by to kiedyś pomyślał, że na klasówkę z historii można się przygotować grając w grę komputerową...
sobota, 12 marca 2011
W czasie deszczu dzieci się nudzą...
...ale potem mają dobrą zabawę :)
W co tygodniowym, digitalowym wyzwaniu na PS tym razem wytyczną była mapka, wg której należało wykonać pracę.
Bardzo przyjemnie robiło mi się scrapa na jej podstawie.
Na zdjęciu mój urwis z córką przyjaciółki - miały dzieciaki radochę skacząc po kałużach...
W co tygodniowym, digitalowym wyzwaniu na PS tym razem wytyczną była mapka, wg której należało wykonać pracę.
Bardzo przyjemnie robiło mi się scrapa na jej podstawie.
Na zdjęciu mój urwis z córką przyjaciółki - miały dzieciaki radochę skacząc po kałużach...
niedziela, 6 marca 2011
Maskowanie i blendowanie...
a mówiąc o maskowaniu wcale nie miałam na myśli karnawałowego balu przebierańców ;) na taki wybieram się dopiero we wtorek...
Maskowanie i blendowanie to dwa ostatnie wyzwania na PS
Pierwsze wyzwanie dotyczyło maskowania, czyli nałożenia na zdjęcie tzw. maski w celu uzyskania nietypowego kształtu. Do swojego scrapa użyłam maski "NEW YEAR" od Alegna Designs

CREDITS:
szew: Kara Perrien
plasterek: Tara Dunstan
papierowa korona i strzałka: Monika69
tło: Amisza
zegar: Agnesingap
serca i cekiny: Honey Designs
czcionka: Kuba_reczny
Drugie wyzwanie polegało na tym, żeby w scrapie wykorzystać efekt przenikania tła (czyli tzw. blend)

Do tej pracy wykorzystałam QP od Honey Designs
Maskowanie i blendowanie to dwa ostatnie wyzwania na PS
Pierwsze wyzwanie dotyczyło maskowania, czyli nałożenia na zdjęcie tzw. maski w celu uzyskania nietypowego kształtu. Do swojego scrapa użyłam maski "NEW YEAR" od Alegna Designs

CREDITS:
szew: Kara Perrien
plasterek: Tara Dunstan
papierowa korona i strzałka: Monika69
tło: Amisza
zegar: Agnesingap
serca i cekiny: Honey Designs
czcionka: Kuba_reczny
Drugie wyzwanie polegało na tym, żeby w scrapie wykorzystać efekt przenikania tła (czyli tzw. blend)

Do tej pracy wykorzystałam QP od Honey Designs
poniedziałek, 28 lutego 2011
Chmury, chmury...
...zdążyłam się już do nich przyzwyczaić ostatnimi czasy, ale nie powiem, żebym lubiła taką pochmurną pogodę...I choć dzisiejszy post z chmurami jest związany, to przekornie na niebie nie ma ani jednej chmurki :)
I dobrze, oby do wiosny...
Ale do rzeczy, chmury były tematem głównym kolejnego wyzwania na PS. Należało wykonać scrap z motywem chmur, dodatkowo użyć tasmy malarskiej oraz zrobić parę kleksów. Wyzwanie to było dla mnie jak kop w tyłek, bo taki własnie scrap z chmurami zaczełam robić ....UWAGA.... w 2007 roku (co poniektóre moje scrapowe koleżanki pewnie pamiętają jak mozolnie odwzorowywałam na czwartkowych spotkaniach kropelki deszczu haha). Nieskończony scrap leżał sobie w kącie przez cztery lata, a dzis przyszła pora, żeby ujrzał swiatło dzienne. Aby spełnić wszystkie warunki wyzwania chlapnęłam parę kleksów, dokleiłam taśmę malarską i o to jest.
Na zdjęciach-łatach uwieczniony jest występ Lidki podczas Festwiawlu Sztuki Małego Dziecka
I dobrze, oby do wiosny...
Ale do rzeczy, chmury były tematem głównym kolejnego wyzwania na PS. Należało wykonać scrap z motywem chmur, dodatkowo użyć tasmy malarskiej oraz zrobić parę kleksów. Wyzwanie to było dla mnie jak kop w tyłek, bo taki własnie scrap z chmurami zaczełam robić ....UWAGA.... w 2007 roku (co poniektóre moje scrapowe koleżanki pewnie pamiętają jak mozolnie odwzorowywałam na czwartkowych spotkaniach kropelki deszczu haha). Nieskończony scrap leżał sobie w kącie przez cztery lata, a dzis przyszła pora, żeby ujrzał swiatło dzienne. Aby spełnić wszystkie warunki wyzwania chlapnęłam parę kleksów, dokleiłam taśmę malarską i o to jest.
Na zdjęciach-łatach uwieczniony jest występ Lidki podczas Festwiawlu Sztuki Małego Dziecka
czwartek, 17 lutego 2011
Wybacz mi...
"Milosć ci wszystko wybaczy..." spiewała Hanka Ordonówna w filmie "Szpieg w masce". Muzykę skomponował Henryk Wars, a słowa sygnowane pseudonimem Oldlen napisał Julian Tuwim.
Urywek tekstu był również tematem przewodnim kolejnego wyzwania digitalowego na Polkach.
Miesiąc luty, któremu patronuje sw. Walenty, jawi się miłością - jak to ladnie nazwala autorka wyzwania :) Jest też dobrą okazją do przeprosin czy wybaczenia dawnych zadr...
Pracę należalo wykonać w dowolnym stylu,z domieszką koloru czerwonego ale bez użycia serc i z koniecznoscią użycia sformuowań "Wybacz mi..." lub "Wybaczam Ci.."
Wyzwanie wcale nie należało do łatwych i uporałam się z nim dopiero w przedostatni dzień trwania zabawy, jakos wczesniej wena nie chciała do mnie przyjsć ;-)
Tak wygląda moja praca:

CREDITS
szew: Natali
tło, kwiatki, koronka i kalendarium: z zestawu I love you by Marzena
gumka: Lencula
tekturka: Lively
czcionka: Maszyna AEG i Mistral
I do posłuchania jeden z największych szlagierów Ordonki
Urywek tekstu był również tematem przewodnim kolejnego wyzwania digitalowego na Polkach.
Miesiąc luty, któremu patronuje sw. Walenty, jawi się miłością - jak to ladnie nazwala autorka wyzwania :) Jest też dobrą okazją do przeprosin czy wybaczenia dawnych zadr...
Pracę należalo wykonać w dowolnym stylu,z domieszką koloru czerwonego ale bez użycia serc i z koniecznoscią użycia sformuowań "Wybacz mi..." lub "Wybaczam Ci.."
Wyzwanie wcale nie należało do łatwych i uporałam się z nim dopiero w przedostatni dzień trwania zabawy, jakos wczesniej wena nie chciała do mnie przyjsć ;-)
Tak wygląda moja praca:

CREDITS
szew: Natali
tło, kwiatki, koronka i kalendarium: z zestawu I love you by Marzena
gumka: Lencula
tekturka: Lively
czcionka: Maszyna AEG i Mistral
I do posłuchania jeden z największych szlagierów Ordonki
poniedziałek, 7 lutego 2011
Digitalowe wyzwanie na SP...
... to jest to czego mi bardzo brakowało.
Mordka mi się uśmiechnęła kiedy przeczytałam maila, że wybrano już grupę projektantek do nowego działu DIGI i że wyzwania będą się pojawiały regularnie. Bardzo lubię scrapowanie wg wytycznych, a niestety na scrapowanie tradycyjne najczęściej nie mam czasu - zwlaszcza w srodku tygodnia :(
Poza tym takie wyzwania mobilizują do działania - dawno już nie używałam PhotoShopa i zapomniałam jakie to fajne zajęcie :) Ten nowy dział na Scrapujących Polkach na pewno sprawi, że częściej będę siadywała przy komputerze, żeby coś stworzyć...
Poniższa praca powstała właśnie na pierwsze digi-wyzwanie:

credits: wszystkie elementy Shabby Princess
a ten zrobilam z rozpędu ;-)
Mordka mi się uśmiechnęła kiedy przeczytałam maila, że wybrano już grupę projektantek do nowego działu DIGI i że wyzwania będą się pojawiały regularnie. Bardzo lubię scrapowanie wg wytycznych, a niestety na scrapowanie tradycyjne najczęściej nie mam czasu - zwlaszcza w srodku tygodnia :(
Poza tym takie wyzwania mobilizują do działania - dawno już nie używałam PhotoShopa i zapomniałam jakie to fajne zajęcie :) Ten nowy dział na Scrapujących Polkach na pewno sprawi, że częściej będę siadywała przy komputerze, żeby coś stworzyć...
Poniższa praca powstała właśnie na pierwsze digi-wyzwanie:

credits: wszystkie elementy Shabby Princess
a ten zrobilam z rozpędu ;-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















